Najciekawsze systemy przyszłości dostępne już dziś

Świat elektronicznych gadżetów w ostatnich latach przyspieszył bardzo dynamicznie. Pojawiają się coraz to nowsze produkty i rozwiązania, z których może korzystać każdy z nas. Na dachach domów widzimy panele fotowoltaiczne, po podłogach poruszają się samoczynnie odkurzacze, a inteligentne głośniki odpowiadają nam na pytania. Czy taka wizja mieściła się w naszych głowach na przełomie wieku, blisko dwie dekady temu?

 

Inteligentne domy

 

Coraz więcej dziedzin naszego życia zostaje w jakiś sposób zautomatyzowanych. Co ciekawe, proces ten postępuje i ewoluuje. Warto wziąć dla przykładu zwykłą bramę garażową – początkowo otwierana była ręcznie, później zastosowano napęd elektryczny ze sterowaniem przez pilota, a obecnie system obsługi domu jest w stanie wykryć po współrzędnych GPS naszego smartfona, że zbliżamy się do posesji i sam otworzyć bramę tak, aby domownik absolutnie o niczym nie musiał pamiętać.

 

Pojawiły się odkurzacze, które na początku jeździły po mieszkaniach według swojego algorytmu i sprzątały. Te obecne potrafią stworzyć sobie mapę pomieszczeń, na bieżąco ją aktualizować i wracać do bazy w trakcie sprzątania, aby uzupełnić zapasy energii. Energii, którą często dostarcza zainstalowana w domu fotowoltaika, więc pochodzi ona z ekologicznego źródła, w pełni odnawialnego i niemal niewyczerpanego.

 

Naszym pilotem do wszystkiego stał się smartfon, ale aby działy się określone czynności, to wcale nie musimy z niego korzystać. Wystarczy powiedzieć „Ok, Google” lub „Hey, Siri!” i można bez problemu zarządzać oświetleniem, ogrzewaniem czy uruchamianiem się poszczególnych urządzeń. Za naciśnięciem jednego, fizycznego przycisku mamy też możliwość zgaszenia światła, opuszczenia ekranu, zasunięcia rolet, włączenia projektora i podświetlenia szafki z filmami, dostępnymi w formacie 4K. A co najciekawsze, za kolejnych pięć lat rzeczy te będą śmieszne i oczywiste, a nawet przestarzałe.

 

Auta naszpikowane elektroniką

 

Wszystkie systemy wspomagania jazdy, nawigacja, świetne zestawy audio – to wszystko przeszłość. Za to już dziś jadąc Teslą, możemy skorzystać z opcji autopilota, puścić kierownicę na trasie i oddać się odrobinie relaksu. O to, aby samochód zachował odpowiedni dystans, trzymał się swojego pasa i nie przekraczał prędkości, dba garść czujników i bardzo precyzyjne oprogramowanie, wykorzystujące sztuczną inteligencję do procesu dalszej nauki i doskonalenia.

 

I w tym przypadku fotowoltaika powinna być uzupełnieniem, ponieważ popularyzacja aut na prąd będzie niosła ze sobą coraz większe zapotrzebowanie konsumentów na energię. Dlatego na ulicach miast już teraz widać nowoczesne oświetlenie, wykorzystujące ogniwa do pozyskiwania niezbędnej mocy.

 

Internet rzeczy

 

Dewiza dzisiejszych czasów zdaje się brzmieć: „Jeśli masz jakiekolwiek urządzenie elektryczne, to na pewno można wyprodukować je tak, aby dało się je podłączyć do internetu.”. I tak nasz piekarnik, lodówka i pralka otrzymały zarówno proste, jak i zaawansowane funkcje internetowe. Pralka może wysłać powiadomienie o skończonym praniu, lodówka sporządzić listę zakupów i wyeksportować ją do właściwej aplikacji, a program pieczenia dostosujemy w piekarniku bezpośrednio na podstawie pobranego z sieci przepisu. Czy to jest przyszłość, która nas zachwyca? Aż strach zatem pomyśleć, jakie opcje internetowe mogą spotkać suszarkę do włosów, toster i podgrzewacz do wody. Choć zapewne w przypadku każdego z tych przedmiotów ktoś pokusił się o sprawdzenie takiej możliwości.

 

To kolejne pola, na których dysponujemy sprzętem nierozerwalnie związanym ze stałym dostępem  do źródła zasilania tak, aby mógł on pozostawać w każdej chwili online. Właśnie dlatego już dziś na domach jednorodzinnych tak często instaluje się technologię, która dopiero w przyszłości stanie się naszą codziennością, czyli fotowoltaikę. Niestety zasoby naturalnych paliw się kiedyś wyczerpią, a o ile świat nie zostanie objęty jakąś wyjątkową katastrofą klimatyczną, to dostęp do słońca w nieprzerwanej formie powinniśmy mieć cały czas.

 

Również instalacje fotowoltaiczne są już teraz całkiem ciekawie rozwiązane. Naukowcy intensywnie pracowali nad polepszeniem wydajności samych ogniw, co od lat dziewięćdziesiątych udało się z ogromnym powodzeniem. Trend naszych czasów sprawił, że centrale systemów solarnych zostały wyposażone w specjalne moduły, umiejące obliczać sprawność falownika i gromadzić dane statystyczne. Kolejnym krokiem było podłączenie wszystkiego do internetu, więc i ta rzecz zyskała zupełnie nowe funkcje.

Za kolejnych dwadzieścia lat świat będzie istniał znów według innych reguł. Niemal pewne jest to, że będą one wciąż wpasowywały się w zapoczątkowany dopiero trend tworzenia wszystkiego dookoła jako rzeczy inteligentne. Nie ważne, czy jest to fotowoltaika, system klimatyzacji, samochód, zegarek czy zwykła żarówka – dziś wszystko pozostaje smart. A jeśli do rzekomej inteligencji dodamy przedrostek „sztuczna”, to uzyskamy odpowiedź na to, czym jako ludzkość będziemy zajmować się przez kolejne dekady.